Są takie wieczory, które nie kończą się wraz z ostatnim akordem…
Takie, które zostają w pamięci jeszcze długo, jak ciepłe światło świecy, jak czułe słowo zapisane między wersami ulubionego wiersza. Właśnie taki był piątkowy, walentynkowy wieczór 13 lutego 2026 roku w Lipskim Centrum Kultury.
Sala wystawiennicza LCK zamieniła się w przestrzeń pełną nastroju, refleksji i subtelnej bliskości. Publiczność dała się ponieść tej wyjątkowej atmosferze. Było ciepło, serdecznie, trochę nostalgicznie, a jednocześnie lekko i z uśmiechem.
Wieczór należał do Jacka Kadisa
Jacek Kadis – poeta, tekściarz, autor i bard, laureat wielu festiwali piosenki poetyckiej i literackiej, a także pomysłodawca spotkań z twórczością bardów „BARDOGRAJKA”. Artysta zabrał słuchaczy w muzyczno-literacką podróż przez różne odcienie miłości; tej romantycznej, codziennej, refleksyjnej, a czasem także tej trudniejszej, wymagającej zatrzymania i zadumy.
W recitalu wybrzmiały zarówno autorskie, liryczne piosenki Jacka Kadisa, jak i interpretacje utworów innych twórców. Każdy tekst był opowieścią, a każda melodia drogą do emocji, które publiczność odczuwała wspólnie.
Nie zabrakło również momentów pełnych uroku i niespodzianek. Walentynkowe akcenty przygotowali aktorzy z Teatru „Otwarte Drzwi”, którzy zadbali o to, by miłość pojawiała się tam, gdzie najmniej się jej spodziewano, z przymrużeniem oka, z nutą humoru i serdeczności.
O słodką stronę wieczoru zatroszczyły się niezawodne Panie z Klub „Babski Świat”, przygotowując poczęstunek, który (jak przystało na walentynki) smakował najlepiej w towarzystwie rozmów, uśmiechów i wspólnego bycia razem.
Na gości czekała również specjalna plansza, na której każdy mógł dopisać własne skojarzenie z miłością.
Dużym zainteresowaniem cieszyła się walentynkowa fotościanka oraz losy z miłosnymi cytatami, które trafiały w ręce uczestników niczym małe literackie przesłania na dalsze dni.
Cały recital był jak rozmowa – spokojna, szczera i pozbawiona pośpiechu. Publiczność słuchała w skupieniu, ale też reagowała śmiechem i wzruszeniem. Ten wieczór miał w sobie coś magicznego: był delikatny, a jednocześnie pełen życia, podszyty szczyptą humoru i prawdziwie walentynkowym nastrojem.
To było spotkanie, w którym piosenka naprawdę spotkała się z miłością nie tylko na kameralnej scenie, ale i między ludźmi, którzy przyszli, by wspólnie przeżyć coś pięknego.
Dziękujemy wszystkim za obecność i za to, że wspólnie stworzyliśmy atmosferę, którą trudno opisać słowami… ale którą na pewno będziemy długo pamiętać.














